niedziela, 17 listopada 2013

Farmakologiczne leczenie trichotillomanii


Szukanie konkretnych, szczegółowych informacji na temat farmakologicznego leczenia trichotillomanii zajmuje bardzo dużo czasu, a jego wyniki są niezadowalające. Dzieje się tak, ponieważ sami naukowcy nie mogą jednoznacznie powiedzieć, jakie działanie mają lekarstwa na pacjentów z trichotillomanią. Wielu pacjentów czuje, że lekarstwa w ogóle im nie pomagają. Na innych lekarstwa działają przez pierwsze 3 miesiące, po czym powracają nawroty choroby. Liczba badań nad leczeniem farmakologicznym przymusu wyrywania włosów jest bardzo niewielka. Przed podjęciem farmakoterapii należy pamiętać, że sami badacze przyznają, iż nie przeprowadzono systematyzującej oceny skuteczności leków na trichotillomanię. Więcej szczegółów opisuję w dalszej części tego wpisu.

Selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego jako lek na trichotillomanię?


Farmakologiczne leczenie trichotillomanii ukierunkowało się na leczenie biologicznych mechanizmów, które mogą być związane z kompulsywnym lub obsesyjnym zachowaniem. Leki takie zawierają selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI, ang. Selective Serotonin Reuptake Inhibitor). Jest to grupa psychoanaleptycznych leków stosowanych m.in. w depresji, fobii społecznej, zespole Aspergera, lęku uogólnionym, nerwicy natręctw, przedwczesnym wytrysku. Przykładowe związki zaliczane do SSRI to: citalopram, dapoksetyna, paroksetyna, escitalopram, fluoksetyna, fluwoksamina, sertralina. Działanie terapeutyczne SSRI spowodowane jest wzrostem stężenia serotoniny (neuroprzekaźnika). Fluoksetyna jest najczęściej stosowanym środkiem farmakologicznym w celu leczenia trichotillomanii. Czy jednak leczenie fluoksetyną jest skuteczne? W jednym z badań fluoksetyna okazała się nie lepsza od placebo, w podwójnej ślepej próbie. W innym małym badaniu wykazano, że klomipramina jest lepsza niż dezypramina w zredukowaniu wyrywania włosów. Jednak stwierdzono, że początkowy sukces leczenia klomipraminą zawodzi po trzech miesiącach i jest nieskuteczny. Na podstawie opisanych badań wydaje się więc, że badania nad skutecznością farmakoterapii jak i sama farmakoterapia jest wciąż bardzo nieuporządkowana.

„Pharmacotherapy for trichotillomania” (Farmakoterapia trichotillomanii), Rothbart R, Amos T, Siegfried N, Ipser JC, Fineberg N, Chamberlain SR, Stein DJ, to stosunkowo niedawno opublikowana praca naukowa wydana online 8.11.2013. Jest zatem jednym z najświeższych badań nad skutecznością leczenia przymusu wyrywania włosów przy użyciu SSRI.

Rothbart et al dokonali przeglądu i systematyzacji badań z randomizacją (losowym przydzieleniem wartości) określonych w celu zrecenzowania dowodów farmakologicznego leczenia trichotillomanii. W badaniach trwających od 6 do 12 tygodni użyto różnych SSRI. Wyniki oparte są na ośmiu badaniach, przeprowadzonych na łącznie 204 osobach. Nie znaleziono wystarczających dowodów aby udowodnić ostatecznie, że jakiś szczególny lek jest skuteczny w leczeniu trichotillomanii. Ponadto, działania niepożądane i skutki uboczne farmakoterapii nie zostały wystarczająco dobrze udokumentowane w większości badań. Ze względu na różnice w sposobach przeprowadzania badań, Rothbart at el nie byli w stanie połączyć swoich wyników, aby wysunąć z nich jednoznaczne konkluzje. Jednakże, we wczesnej próbie znaleziono trochę dowodów na skuteczność klomipraminy, a podczas dwóch niedawno przeprowadzonych prób zanotowano statystycznie istotne wyniki leczenia olanzapiną i N-acetylocysteiną. Jednak wciąż potrzebne są dalsze badania, aby znaleźć optymalny lek na trichotillomanię.

Wnioski badań przeprowadzonych przez Rothbart’a at el


Według Rothbart’a at el badania nad wpływem SSRI na skuteczność leczenia trichotillomanii nie wykazały żadnych mocnych dowodów na wpływ leczenia indywidualnych pacjentów. Niepublikowane badania terapii naltreksonem również nie dostarczają mocnych dowodów na skuteczność leczenia. Dwa badania: nad olanzapiną i N-acetylocysteiną okazały się szczególnie ważne, jako że leczenie nimi było znacząco skuteczne. Jedno z badań nad klomipraminą wykazało wpływ leczenia na dwóch spośród trzech pacjentów. Autor badań doszedł jednak do wniosku, że żadna specyficzna grupa leków nie wykazała skuteczności w leczeniu trichotillomanii. Wstępne dane sugerują skuteczność leczenia klomipraminą, N-acetylocysteiną i olanzapiną, jednak próby badań nad tymi lekami były bardzo małe i wymagają dalszego badania. Dodatkowo, 6 - 12 tygodni to zbyt krótki czas na zaobserwowanie długoterminowych skutków.

Zaburzenia występujące wraz z trichotillomanią


Pomimo wielu niewiadomych na temat skuteczności SSRI w leczeniu trichotillomanii, wielokrotnie spotkałam się z przepisywaniem ich pacjentom. Być może dzieje się tak dlatego, że SSRI leczą przede wszystkim inne zaburzenia. Pacjenci twierdzą bardzo często, że przepisane środki nie pomagają im w leczeniu wyrywania włosów. Według mnie przepisywanie SSRI na leczenie jedynie trichotillomanii jest nie warte zachodu i skutków ubocznych. Być może jednak jakiś mały procent pacjentów zauważy różnicę w liczbie wyrwanych włosów i będzie zadowolony z leczenia. Chociaż niewielka jest liczba badań nad procentem występujących z trichotillomanią innych zaburzeń, Dr Gary Christensen et al zgłosili następujący stosunek procentowy niżej wymienionych zaburzeń do występowania wraz z trichotillomanią (badanie przeprowadzona na 186 osobach):
  1. głęboka depresja 51.6%,
  2. uogólnione zaburzenie lękowe 27.0%,
  3. nadużycie alkoholu 19.4%,
  4. proste fobie 18.8%,
  5. zaburzenie obsesyjno-kompulsywne 13.4%,
  6. fobia społeczna 11.3%,
  7. bulimia 8.1%,
  8. anoreksja 1.6%,
  9. chroniczne tiki ruchowe 3.2%,
  10. syndrom Tourette'a 0,005%.
Do tej pory związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy trichotillomanią a występowaniem wyżej wymienionych zaburzeń nie zostały zbadane. Jak widać, statystyki te są bardzo niekorzystne dla pacjentów. Ja na szczęście jestem chora tylko i wyłącznie na trichotillomanię i trichofagię. Żadna choroba z listy mnie nie dotyczy. Wielka szkoda, że Christensen et al nie zbadali stosunku procentowego występowania trichotillomanii i trichofagii.

Własna opinia na temat SSRI


Moje doświadczenie ogólnie z farmakoterapią jest raczej nieprzyjemne. Jeżeli nie muszę zażywać lekarstw, to tego nie robię. Staram się stosować alternatywne sposoby leczenia, a przede wszystkim prewencję. Każdy lek ma listę skutków ubocznych, których wolę unikać. Nie chcę zażywać żadnych lekarstw na trichotillomanię, ponieważ takowych na rynku nie ma. Nie ma jednego ukierunkowanego na zaprzestanie wyrywania włosów leku. Leki, które przepisują psychiatrzy, są zaprojektowane do leczenia głównie innych chorób. Nie wierzę, że fluoksetyna jak czarodziejska różdżka sprawi, że z dnia na dzień przestanę wyrywać włosy. Moje własne strategie (behawioralne i dieta niskocukrowa) dają wspaniałe efekty, bez potrzeby polegania na lekarstwach. Chcę sama znaleźć w sobie siłę, aby całkowicie przestać wyrywać włosy. Nie chcę być królikiem doświadczalnym psychiatrów, którzy sami do końca nie wiedzą, jaka jest efektywność leczenia medykamentami. 

2 komentarze:

  1. Pisałam pod Twoim ostatnim postem dziś, zaciekawił mnie Twój blog, mimo że ten problem mnie już nie dotyczy. Miałam w życiu też kilka innych problemów, które się pojawiły na opublikowanej przez Ciebie liście: miałam problem z jedzeniem,a konkretnie z niejedzeniem, trudno powiedzieć, czy jestem/ byłam anorektyczką, ale na pewno był z tym straszny problem, przez pewien czas, nie umiałam się zmusić do jedzenia. Miałam też problemy z depresją. Obgryzałam kilka ładnych lat paznokcie, do krwi. Na szczęście to już za mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyrywaniewłosów15 kwietnia 2015 17:26

      Jak sobie z tym poradziłaś, proszę napisz o swoim doświadczeniu. Jestem zdruzgotana.

      Usuń